Wierzbicki: Odejdę z klubu po sezonie

fot. Marek Pereć

Drużyna Dębu Dębno rozpocznie niebawem zmagania w rundzie wiosennej Klasy Okręgowej. Przed startem rozgrywek porozmawialiśmy z trenerem Gracjanem Wierzbickim, który zapowiedział swoje odejście po zakończeniu sezonu.

Maciej Sadłowski: Powoli dobiega zimowy okres przygotowawczy. Jak ocenisz pracę wykonaną przez zawodników? Jesteście przygotowani do ligi?

Gracjan Wierzbicki (trener Dębu): Okres przygotowawczy przepracowaliśmy bardzo solidnie. Nie wszystko udało się nam z punktu szkoleniowego zrealizować, zabrakło minimalnie czasu. Mamy jeszcze tydzień do pierwszego meczu na dopracowanie szczegółów.

Początek zimowych przygotowań odbył się z turbulencjami. Chciałeś rozpocząć treningi wcześniej, jednak nie miałeś na to zgody. Z czego to wynikało?

Mieliśmy kilka trudnych sytuacji do rozwiązania i przedyskutowania i nie ma co ukrywać, że wizja prowadzenia zespołu przeze mnie różniła się od  wizji władz klubu. 

Macie dobrą pozycję startową do walki o awans do 4 ligi, jednak zimą nie dokonano żadnych wzmocnień. Uważasz, że taka kadra w zupełności wystarczy, czy liczyłeś na wzmocnienia?

Przed sezonem mówiłem, że celem jest utrzymanie, opinia moja była i nadal jest taka sama, powodem tego jest wąska kadra zespołu. To, że jesteśmy na takiej pozycji w tabeli cieszy, ale to zasługa determinacji chłopaków oraz faktu, że omijały nas kontuzje i kartki. Nie udało nam się nikogo pozyskać to są fakty, ale wierzę że Ci zawodnicy, którzy są teraz będą walczyć w każdym meczu, żebyśmy sezon mogli skończyć w górnej części tabeli.

Zimą można było usłyszeć, że byłeś bliski odejścia z klubu, jednak zostałeś i chcesz powalczyć z zespołem wiosną. Myślałeś o swojej przyszłości? Co dalej? Co za pół roku?

Tak to prawda, na początku stycznia zrezygnowałem z prowadzenia zespołu, zmieniłem zdanie po rozmowach z zawodnikami. Ustaliłem z zarządem, że poprowadzę zespół do końca sezonu. Dlatego bez względu na wyniki jakie osiągniemy wiosną, odejdę z klubu po sezonie, co nie oznacza, że podejdę teraz do swojej pracy bez zaangażowania. Wszyscy podchodzimy do zadań poważnie i z pełną determinacją do samego końca.

Rozmawiał: Maciej Sadłowski

Zobacz także...