• Bez kategorii

Oświadczenie Wojciecha Czepułkowskiego

Wczoraj za pośrednictwem naszej strony internetowej poinformowaliśmy Was o rezygnacji Wojciecha Czepułkowskiego z funkcji radnego Rady Miejskiej w Dębnie. Na prośbę zainteresowanego opublikujemy poniżej oficjalne oświadczenie.

Koledzy, koleżanki, znajomi, dobrzy ludzie. Należy się wam podziękowanie, przeprosiny i wyjaśnienie. Przez ostatnie 7 miesięcy próbowałem wspomóc pracę Rady Miejskiej i Burmistrza w samorządzie. Na komisjach starałem się rozmawiać. Oczywiście były też sprzeczki 🙂. Przez te 7 miesięcy doświadczyłem wielu dziwnych sytuacji, których nie potrafię do dziś wyjaśnić. W trakcie komisji słyszałem, tak jak moi koledzy radni, inne informacje niż na sesji. Przebicie zdrowego rozsądku nastąpiło w ciągu tego tygodnia. Parę miesięcy wcześniej Rada Miejska upoważniła Burmistrza do prowadzenia rozmów w sprawie przejęcia szpitala. Na komisji wtorkowej, bez żadnej merytorycznej dyskusji, kolega radny złożył wniosek zwiększenie udziałów w formule 51% gmina : 49% powiat. W trakcie rozmów z przedstawicielami szpitala wypłynął protokół ze spotkania Burmistrza ze Starostą w którym to Burmistrz potwierdził wolę przejęcia szpitala w formule 80% gmina, 20 % powiat. Pan Burmistrz i pan Starosta podali sobie na zgodę rękę. Burmistrz udostępnił (zapomniał chyba wcześniej) nam radnym ten protokół w środę (jeden dzień przed sesją, jeden dzień po komisji, uzgodnienia z 02 maja – ponad 40 dni po). Moi koledzy radni (p. Krawiec, p. Lenartowicz, p. Kucharski), byli równie dobrze zaskoczeni jak ja… a pozostałe osoby… No, cóż – nikt nie widział w tym problemu, że prosi się nas o podjęcie decyzji (nie pierwszy raz) bez rzetelnej informacji, bez przedstawienia swoich założeń, bez planu co się stanie! (piękne opisy są tylko na stronach internetowych) Usłyszałem tylko, że jak przejmiemy szpital w 100 % to trzeba będzie zamknąć 2 szkoły i zrezygnować ze wszystkich inwestycji ale jak przejmiemy 60 % o konsekwencjach nie powiedziano nic… Próbowano i próbuje się mnie zdyskredytować, nazywa hejterem, człowiekiem Downara, Chrobaka czy wielu innych Ja to ja – nikt inny.

Drodzy, nie chcę być kojarzony z decyzjami, które są podejmowane bez analizy, co zauważyła na wczorajszej sesji również koleżanka Krawiec. Nie potrafię pracować z ludźmi, którzy nawet nie czytają materiałów przygotowanych przez urząd, nie rozumieją ich bądź malują coś całą komisję i sesję. Kilkakrotnie pytałem paru radnych o ich zdanie, bez rezultatu. Doszło do takich absurdów, że przegłosowując strategię gminy w pkt. promenada wokół Dębna, napisano: będzie wybudowany pomost w Ostrowcu! Radnym nie przeszkadzało przegłosowanie tego!! Nie chcę pracować z ludźmi, którzy doszukują się w mojej pracy teorii spiskowych. Nie lubię jak robi się z człowieka przeciwnika tylko dlatego, że jest kojarzony z poprzednią władzą. Boję się, że przez moje dociekanie prawdy ucierpią moi bliscy, bezpodstawne nagonki, plucie i sianie jadu przez „kolesi” w tych czasach to niestety standard.

Przepraszam, że was zawiodłem i wszystkim zaangażowanym w sprawy miasta dziękuję. Wolę być samotnym wilkiem niż płaszczącym się i bitym psem. W dniu wczorajszym złożyłem mandat radnego.

Pozdrawiam Wojtek Czepułkowski

Zobacz także...